Zupy? Pożywna Brokułowo - Szpinakowa.

Upały na chwilę odpuściły, słońce zaszło, ciągle pada. Moja gołębica balkonowa zniosła jajko, a ja ugotowałam typowo jesienną zupę.
Bo jesień się zbliża, niestety. Ja tam jesień lubię. Ba! To moja ulubiona  pora roku, więc takie dni jak ten, są dla mnie miłą odskocznią od upałów. No może odjąć ten deszcz. A piszę "niestety" bo po jesieni jest zima, której nie znoszę jeszcze bardziej niż upałów. 
A nadchodząca jesień będzie wyjątkowa. Zaczniemy wszystko od nowa.
Stare - Nowe miasto, stare- nowe mieszkanie (ale teraz zamieszkam tam z A. ) Starzy - nowi znajomi i całkiem nowa praca, nie wiem jeszcze jaka. Wszystko to ekscytujące i troszkę przerażające. Eh.. nie mogę się doczekać :)
Taki mam dziś dzień melancholijny. Jakby jesienny. Słucham Matta Corby, co mi głosem bardzo do tego klimatu pasuje. Jeśli i Wy tak dziś macie, to polecam, bo Matt choć młody, to głos ma zacny. 


Polecam też zupę, zwłaszcza w chłodne dni. Przepis jak nie dziś to we wrześniu zapewne się przyda :)
Aby zupa była syta dodałam do niej ćwiartkę awokado. Myślę, że idealnie zastąpi śmietanę w wegańskich zupach, dzięki niemu są bardziej treściwe.



Ekstremalnie gęsta Brokułowo -  Szpinakowa. 



Składniki:

- 1 mały brokuł 

-  dwie spore garście liści szpinaku
- 1 marchew
- 1 mała pietruszka
- pól białej części średniego pora
- 1/4 miękkiego Awokado
- 1,5 szklanki wody
- 1 ząbek czosnku
- 1/2 łyżku stołowej soli
- pół łyżeczki pieprzu mielonego
- szczypta gałki muszkatołowej
- 1/2 łyżeczki garam masali
- 2 liście laurowe


Przygotowanie:

Marchew i pietruszkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Pora drobno pokroić. Wrzucić do niewielkiego garnka i zalać wodą. Dodać sól, pieprz i resztę przypraw. Zagotować, dodać podzielonego na różyczki brokuła i gotować 10 minut na niewielkim ogniu. Jak już brokuł zmięknie, dodajemy szpinak. Gotujemy jeszcze przed 7 minut i ściągami z ognia. 
Czekamy aż zupa troszkę przestygnie, dodajemy awokado i miksujemy zupę przy pomocy blendera na gładką masę. Po zmiksowaniu dodajemy dwa liście laurowe i podgrzewamy naszą kremową zupę na małym ogniu przez 5 minut. 
Jako uzupełnienie, polecam grzanki z pełnoziarnistego chleba. Ja swoje przygotowuję krojąc chleb w duża kostkę i podpiekam je 10 minut w piekarniku. 



Aaaa. Prawie zapomniałam. Oto moja współlokatorka Gołębica i jej potomek Jajko:







To tyle ode mnie. 
Smacznego :)









Share:

4 komentarze

Łączna liczba wyświetleń