Zupa z botwinki





Miała być piękna, różowa, botwinkowa ale niestety, jak zwykle przetrzymałam ją zbyt długo w lodówce. 
Piękna botwinka straciła troszkę z jędrności, i kto wie może i smaku. Ale jako że, zdążyłam już kupić specjalnie dla niej, młodą włoszczyznę i wspaniałe młode ziemniaczki, a także ponieważ strasznie nie lubię wyrzucać jedzenia musiałam ugotować jakąś zupę. 
Uważam zresztą, że w razie potrzeby opróżnienia lodówki,  czy wykorzystania pozostałych warzyw, zupy sprawdzają się idealnie.
W ten sposób powstała zupa śmieciowa, może nie ładna ale prawie zdrowa :)

Składniki:

- Pęczek Botwinki
- Pęczek młodej włoszczyzny ( 3 marchewki, 3 pietruszki, seler i por)
- spory ząbek czosnku
- 5 młodych ziemniaczków

Przyprawy:

Na 2 litry wody : 1,5 łyżki soli, 3/4 łyżeczki pieprzu, szczypta gałki muszkatołowej, szczypta tymianku, szczypta majeranku, szczypta cząbru, 2 kuleczki ziela angielskiego



Przygotowanie: 


Ziemniaczki pokroić w drobną kostkę, wrzucić do zimnej wody i wstawić na palnik, szybko pokroić małe buraczki z botwinki, oraz jej liście, dodać włoszczyznę, ząbek czosnku oraz przyprawy. Gotować na niewielkim ogniu ok 30 minut aż ziemniaki i buraczki będą miękkie. Doprawić do smaku.




Share:

2 komentarze

  1. Witaj, Przyjmij moją nominacje do nagrody Liebster Awards :) http://zdrowykarmelek.blogspot.com/
    Pozdrawiam i życze miłej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję :) Jutro biorę się za wypełnienie obowiązku nominowanego :)

      Usuń

Łączna liczba wyświetleń