Grzaniec cytrynowy.

No i zasypało. Z grudniowej wiosny wskoczyliśmy w zimowy styczeń. Ci którzy mają w tym roku osłabiona odporność- np. Ja, zapewne leżą teraz pod koce, czy też kołdrą, z wielką paką chusteczek, jakimś gorącym napojem i apteczką pod ręką - tak jak Ja..
Jeśli więc, leżysz zdychając na grypę, bądź po prostu robisz wszystko aby nie zachorować, potrzebujesz dużo witamin i porządnie rozgrzewającego napoju. 
Jak to mówią -  potrzeba matka wynalazku, i choć jestem pewna, że ktoś już kiedyś musiał na to wpaść, postanowiłam podzielić się swoim przepisem na Cytrynowego Grzańca.



Składniki:


- 1 średnia cytryna
- 3 łyżki cukru
- łyżeczka goździków
- kubek wody

Przygotowanie:




Cytrynę należy przekroić na pół. Z jednej połówki wycisnąć sok do garnka, drugą połówkę pokroić na ćwiartki  i również wrzucić do rondelka wraz z resztą składników. Garnuszek stawiamy na średnim gazie i czekamy aż całość się zagotuje, po czym, zmniejszamy gaz i gotujemy na małym ogniu ok 2 minuty.
Uzyskany w ten sposób napój przelewamy do ulubionego kubka i sączymy pod kołdrą, mając nadzieję, że zwalczy przeziębienie :) 



Share:

5 komentarze

  1. czytam czytam a tu nie ma alkoholu
    toż to żaden grzaniec! :)
    przepis podoba mi się, muszę spróbować, bo zostałomi trochę gwoździków ze świąt

    OdpowiedzUsuń
  2. A kto powiedział, że grzaniec musi być alkoholowy? :D Na takie z % pojawi się przepis, zapewne za tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chyba też jestem stara alkoholiczka :-) bo szukam tego % i szukam i nie ma :-) ale to dobrze, nie samymi % człowiek żyje. :-D bardzo fajny napój, szkoda, ze nasza grypa już przeszła w zapalenie oskrzeli nie możemy stestować skuteczności. next tajm zatem. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Można wodę zamienić na piwo?

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń